23 października w GBP w Haczowie odbyło się spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Długie, jesienne wieczory nie muszą być szare i nudne, o czym można się przekonać, spędzając czas w gronie miłych, zaprzyjaźnionych osób.

Motywem przewodnim dyskusji była jak zawsze fabuła powieści, ale nie zabrakło również wątków pokrewnych, traktujących o znaczeniu literatury, kultury i pięknie przyrody w życiu każdego z nas.

Maria Nurowska jest obecna w świecie literackim od dość dawna i jej twórczość nie jest dla nas czymś nowym, zaskakującym, niemniej jednak warto pochylić się nad jej kolejną książką, ponieważ dotyka w niej tematów kontrowersyjnych, przemilczanych, pomijanych, powszechnie negowanych, zwłaszcza dzisiaj. Bohaterką powieści jest młoda utalentowana, doceniana w środowisku artystycznym, polska malarka. Jej młodzieńcze lata to pasmo bólu, cierpienia i upokorzenia zarówno w domu rodzinnym, jak i społecznym. Młoda kobieta mimo życiowych kłopotów nie załamuje się i śmiało dąży do celu. Dzięki uporowi i samodyscyplinie zdobywa wykształcenie i zapracowuje na wysoki status społeczny. Czasami bolesna przeszłość daje o sobie znać i wówczas szuka miejsca, w którym na nowo odnajdzie siebie i odzyska spokój. Takim miejscem okazuje się Komańcza, maleńkie miasteczko, położone w naszych, przepięknych Bieszczadach. Tutaj nawiązuje nowe przyjaźnie, zdobywa nieznane jej dotąd doświadczenia, ponownie odkrywa piękno przyrody, ludzi, zwierząt i zapisuje je nie tylko w pamięci, ale przede wszystkim utrwala węglem na malarskim płótnie.

Czy wszystko układa się lekko i przyjemnie i czy obca kobieta od razu zostaje zaakceptowana w nowym miejscu i środowisku? Czy tytułowa wariatka z Komańczy zasługuje na tak osobliwe, żeby nie powiedzieć obraźliwe określenie? Pierwszy raz spotykamy się z sytuacją, w której znane, polskie przysłowie: prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie nie znajduje zastosowania w praktyce. Uznałyśmy zgodnie, że w tym konkretnym przypadku winno ono wybrzmieć tak: prawdziwych przyjaciół poznaje się w dostatku. Dlaczego?


W powieści pojawia się również wątek zamieszek wojennych, trwających w kraju i za granicą, a zatem znów dotykamy skomplikowanych relacji międzyludzkich. W tym wyjątkowo trudnym czasie w życiu bohaterów powieści, pojawiają się osoby, które oceniają, osądzają, krytykują, skazują na cierpienie, jednym słowem uzurpują sobie prawo do układania komuś życia wedle ich scenariusza. Wrażliwa, delikatna, subtelna kobieta trafia do więzienia, ponieważ myśli i czuje inaczej. Marta, bo tak ma na imię nasza bohaterka nawet w warunkach więziennych pozostaje sobą. Nikczemne traktowanie, samotność, głód nie odbierają jej godności i poczucia własnej wartości, a to z kolei daje jej przewagę nad nędznym oprawcą, który po pewnym czasie dostrzega jej wewnętrzne piękno. Mężczyzna, który w tym wypadku winien pełnić rolę kata, nie tylko staje w jej obronie lecz…

Grażyna Serafin