W dniu 9 września bieżącego roku odbyły się w Jasionowie uroczyste obchody 80-lecia powstania Orkiestry Dętej OSP Jasionów. Podczas uroczystości najbardziej zasłużonym strażakom wręczono Medale Za Zasługi dla Pożarnictwa. Wśród odznaczonych znaleźli się:

Złoty Medal Za Zasługi dla Pożarnictwa

  1. Najdecki Ludwik
  2. Zgłobicki Stanisław
  3. Filak Janusz
  4. Pucia Władysław

Brązowy Medal Za Zasługi dla Pożarnictwa

  1. Bąk Marcin
  2. Opaliński Daniel
  3. Siwak Dariusz
  4. Siwak Mariusz
  5. Lasek Mariusz
  6. Wojtoń Tadeusz
  7. Masłyk Piotr

Ponadto odznaczenie "Wzorowego Strażaka" otrzymał Zgłobicki Krzysztof



RYS HISTORYCZNY ORKIESTRY DĘTEJ OSP JASIONÓW

W 1932 roku kiedy proboszczem miejscowej parafii był ksiądz Jan Dziedzic po uzgodnieniu z dyrygentem Tadeuszem Kaszowskim z Haczowa co do ilości i jakości instrumentów muzycznych, dokonał zakupu 24 instrumentów. Instrumenty wykonał Pan Tadeusz Landa z Haczowa i tak rozpoczęła swoją działalność orkiestra dęta składająca się w większość z tzw. Fajermanów strażaków którzy swą służbę pełnili przy grobie Pańskim w Tridum Paschalne. Była to miejscowa młodzież a próby odbywały się wieczorami w Domu Ludowym obok Kościoła. Był to trudny okres przedwojenny kiedy społeczeństwo było ubogie a ks. Prałat starał się czas wolny wypełnić czymś pożytecznym, dającym satysfakcję on to opłacał kapelmistrza w kwocie 4 zł za jedną próbę i zachęcał ze wszech miar do nauki gry na instrumentach dętych. Przyniosło to wymierne efekty bo 15 maja 1935 roku orkiestra jedzie na przegląd orkiestr dętych do Częstochowy i zajmuje tam 3 miejsce wśród grona ośmiu orkiestr parafialnych. Niestety obecnie nie żyje już żaden z muzyków którzy brali udział w tym przeglądzie orkiestr-cześć ich pamięci.

 

Orkiestra dawała oprawę muzyczną w całej okolicy gdyż była jedyną grając podczas odpustów, wesel czy festynów. Dla przykładu ks. Karol Prokop proboszcz parafii Głębokie koło Rymanowa każdorazowo zapraszał orkiestrę z Jasionowa organizując festyny dobroczynne.

I tak czas upłynął do 1.09.1939 roku kiedy to wybuchła II wojna światowa wówczas orkiestra zawiesiła swoją działalność a instrumenty złożono w koszach wiklinowych na plebani by ustrzec je przed konfiskatą przez Niemców. Kilku członków orkiestry zostało powołanych do wojska, część została wywieziona na roboty do niemiec inni założyli rodziny i wyjechali z Jasionowa a tylko nieliczni gromadzili się na plebani bez kapelmistrza by zagrać na instrumentach.

Z powodu braku chętnych do gry na instrumentach w Jasionowie zostały one przekazane do Wzdowa. W 1953 roku instrumenty wróciły jednak do Jasionowa na strych plebani.

Ułożone w kosze wiklinowe przeleżały tam 22 lata i tak w 1975 roku Prezes Zarządu Kazimierz Konieczny i Naczelnik Mieczysław Warchoł zajęli się reaktywacją orkiestry kwitując odbiór instrumentów od Ks. proboszcza Józefa Słysza który chętnie przekazał instrumenty. Ks. prałat Jan Dziedzic również bardzo się ucieszył że instrumenty odzyskają swój dawny blask i będą grały na parafialnych uroczystościach. Wyraził swoją wolę by na jego pogrzebie zagrała orkiestra. Prezes wraz z naczelnikiem bardzo się tym zmartwili gdyż ks. Prałat był już bardzo chory a orkiestra dopiero się organizowała. Samochodem Star 20 wszystkie przekazane instrumenty zostały przewiezione celem dokonania drobnych napraw i konserwacji do Beska do Pana Stanisława Kielara który się tym zajmował. Był to mistrz szkoły Lwowskiej który naprawiał instrumenty dla orkiestry przy Sanockim Autosanie. Pan Kielar bardzo chętnie podjął się tego zadania i w krótkim okresie czasu dokonał niezbędnych napraw.

Zatrudniono kapelmistrza Stanisława Drożdzala ze Starej Wsi który zgodnie z umową uczył nut i gry na instrumentach 2 razy w tygodniu otrzymując wynagrodzenie 2000 zł z kasy OSP Jasionów.

Ks. Proboszcz Józef Słysz ogłosił w niedzielę nabór do nauki gry i tak na pierwsze spotkanie przybyło ok 50 chętnych do nauki gry głównie z Jasionowa jak też i innych miejscowości. Niestety nie dla wszystkich chętnych wystarczyło instrumentów ale następowała rotacja jedni rezygnowali zgłaszali się następni i orkiestra tętniła życiem. Pan kapelmistrz był bardzo wymagającym co wpływało mobilizująco na uczących się a ci którzy nie byli w stanie sprostać trudnościom rezygnowali.

Pierwszy raz publicznie orkiestra wystąpiła 22 lipca 1976 roku wraz z muzykantami którzy grali jeszcze przed wojną a mieszkali w Jasionowie. Orkiestra zagrała wówczas kilka marszy. Po kilku próbach w 1976 roku członków orkiestry którzy nie byli członkami OSP zostali wcieleni w ich szeregi i tak jest do chwili obecnej. Wszyscy dostali kompletne umundurowanie i tak 25 grudnia 1976 roku orkiestra uroczyście przemaszerowała do kościoła na sumę oraz grała kolędy podczas sumy. Licznie zgromadzone społeczeństwo nagrodziło powrót przed Dom Ludowy gromkimi brawami. Ważnym aczkolwiek smutnym wydarzeniem była śmierć sołtysa Stanisława Pelczarskiego w lutym 1977 roku. Instrumentaliści wraz z kapelmistrzem natychmiast spotkali się na próbie by przećwiczyć utwory żałobne gdyż nigdy ich nie ćwiczyli. Podczas pogrzebu zagrali utwory żałobne a wszystko wypadło bardzo dobrze dzięki wojskowemu charakterowi kapelmistrza który wiedział jak zapanować nad orkiestrą by rozładować nerwowe napięcie. Czas upływał sprzyjając orkiestrze która uświetniała wiele uroczystości podczas 1 majowych pochodów w Haczowie jak i innych uroczystości jak ćwiczenia zawodowych straży z podkarpacia i czechosłowacji na lotnisku w Krośnie w 1978r.

Kolejne poważne zadanie stanęło przed orkiestrą w czerwcu 1979 roku gdy zmarł ks. prałat Jan Dziedzic musiała się ziścić jego prośba o zagraniu orkiestry podczas uroczystości pogrzebowej i tak też się stało. Występ orkiestry podczas pogrzebu wypadł bardzo pomyślnie wg oceny osób postronnych.

W 1979 roku kapelmistrz Stanisław Drożdzal odszedł z pracy i wraz z rodziną wyjechał do Nysy gdzie został zatrudniony na stanowisku kapelmistrza orkiestry w Zakładach Mechanicznych. Przez około 3 lata utrzymywał kontakt z Jasionowem opracowując kolejne marszówki i pisząc kolejne utwory dla orkiestry.

Pod koniec roku 1979 zarząd jednostki zatrudnił nowego kapelmistrza Tadeusza Podulkę z Górek. Już po kilku próbach orkiestra wróciła do wysokiej formy. Wykształcony kapelmistrz absolwent studiów muzycznych w Krakowie szybko zjednał sobie zarząd i orkiestrę więc i forma rosła w górę zajmując czołowe miejsca w wielu przeglądach orkiestr i uświetniając wiele uroczystości tak na szczeblu gminnym jak i powiatowym.

W roku 1988 kapelmistrz Tadeusz Podulka rezygnuje z pracy kapelmistrza gdyż prowadzi inne orkiestry w Górkach, Brzozowie tłumacząc brakiem wolnego czasu. Od tej pory wprawdzie odbywają się próby ale już bez kapelmistrza a jednostka OSP nie posiada środków na jego zatrudnienie. Nastąpił kryzys instrumenty zamilkły i tak w porozumieniu z GOK w Haczowie w 1992 roku zostaje zatrudniony nowy kapelmistrz Józef Leń ze Starej Wsi obecnie mieszkaniec Jasionowa. Uczy on nut i gry na instrumentach zaczynając od młodzieży. Po kilkunastu próbach, nauki gry dołączają inni starsi doświadczeni już instrumentaliści tworząc zgrany zespół który uświetnia uroczystości kościelne i Święta Strażackie. Kapelmistrz mimo podeszłego wieku wpływał mobilizująco na członków orkiestry pisząc nuty różnych utworów by orkiestra szła z duchem czasu. Jednak w roku 1994 Pan Józef Leń odbył rozmowę z Zarządem OSP i poinformował że jest już w podeszłym wieku a dojazdy ze Starej Wsi są dla niego uciążliwe gdyż nie posiada samochodu, wobec tego rezygnuje z pracy proponując swego następcę Pana Andrzeja Krauza który jest kapelmistrzem do chwili obecnej za co mu bardzo dziękuję. Orkiestra uświetnia uroczystości kościelne, strażackie. Dziękuję bardzo wszystkim członkom orkiestry którzy chętnie przychodzą na próby mimo swoich obowiązków rodzinnych czy zawodowych. Nie jest to łatwe kilku pracuje poza granicami kraju jednak zawsze można na Was liczyć i za to Wam jeszcze raz dziękuję i życzę samych sukcesów w życiu osobistym i zawodowym.